FRAGMENTY I CYTATY

Fragmenty i cytaty z książki Komnata cienia Katarzyny Cholewy



– Ale chwila, co my takiego mądrego właściwie robimy? A co, jeśli był naszą deską ratunku? A co, jeśli wiedział, że coś się stało ciotce, i przyszedł nas ratować?

– Nie wiem. – Dawidowi zrobiło się nagle potwornie głupio. – Nie wiem, był taki… podejrzany. Miał taki ohydny, czarny tatuaż na ręce…



– Wow. Automatyczny zoom! – Zaczął oglądać dokładniej to cudo techniki, a następnie zobaczył jeszcze jedną lunetę, taką podróżniczą, w pięknym skórzanym etui na pasku i popadł w euforię. – Nie no, weź, jaki świetny sprzęt! Widzę nawet korę drzew w lesie!



– Dobra, to nie dotykamy niczego – powiedziała Emi, patrząc tęsknie w stronę nieotwartych ksiąg. Uwielbiała czytać. Czytanie stanowiło dla niej najmilszą odskocznię od zgryzot codzienności i niewygodnych myśli.



W miarę jak posuwali się dalej, obrazy zmieniały swoje oblicze. Z ciepłych, malowanych pastelowymi i intensywnie jaskrawymi kolorami w zimne, ciemne i nieprzyjemne.



– Patrzcie – powiedziała Emi, cicho przebierając palcami po wypukłościach. – Wszędzie to samo. Czerwone i czarne maki. Co to może symbolizować?



– Ojej, Tymkowi chodzi o drzewo, które rośnie w naszym domu. Znaczy się w domu naszej cioci. Nazwaliśmy je Stefan… – wytłumaczyła starcowi Emilka. – To przez niego dostaliśmy się do waszego świata.



– Tak. A ten buk jest Drzewem Wyboru. Wojowniczką. I to nie byle jaką. Najlepszą wojowniczką Miasta Świateł jaka kiedykolwiek istniała…



– No na litość unicornusa! Druidzi czytają naturę jak nikt inny na świecie! Zastanówcie się. Czy będąc w lesie nigdy nie mieliście wrażenia, że ktoś się wam przygląda pomimo tego, że nikogo nie było dookoła? Nie odczuliście dziwnej potrzeby objęcia drzewa, żeby poczuć siłę jaka wydobywa się z jego wnętrza?? Nie wdrapywaliście się na drzewo, żeby poczuć się bezpieczniej?



– „Jutro was czeka ważny dzień”… – przypomniała sobie Emi i zamyśliła się na chwilę – Ale jak się jej zapytałam dlaczego, to nie chciała mi odpowiedzieć na to pytanie. Powiedziała, że przekonamy się dzisiaj…



– Danton. Pomóż mi! Dosięgnij światła! Już czas, żebyś się przebudził z letargu! Przebudź się z letargu! Przebudź się proszę!



– Sześć godzin na drzemkę to strata czasu – powiedział Tymek ziewając przeciągle – Kosmiczna strata czasu. Człowiek czuje się jakby tym bardziej nie spał.



– Nie było tutaj nikogo kiedy podpalaliście wioskę! – wycedziła przez zęby wielka postać – Myślisz, że jestem tak głupi, żeby uwierzyć w wasze durne tłumaczenia? – zagrzmiał i otarł ślinę z obślizgłych ust. Uniósł rękę. Mała postać zadrżała.



– Interesuje mnie jedna rzecz – powiedział zamyślony Dawid gdy przeszli przez wysłużony próg chaty. – Jeśli ciotka Erwina zamknęła drzwi na klucz od wewnątrz pozostawiając je w zamku, a nie ma jej w pokoju, to jak z niego wyszła?



– A to za to, że chrapałeś w nocy, ty rozłożysta krzyżówko traktora z kombajnem!



Dawid nie lubił dnia przyjazdu do wsi Leśne Szepty. Właśnie przez takie incydenty. Po kilku godzinach od zaparkowania przez mamę czerwonego volkswagena garbusa na podjeździe do drewnianego domku, nadchodził moment pożegnania. Ciotka Erwina stała wtedy z niewzruszoną miną na werandzie, w cieniu rozłożystych gałęzi wysokiego buka i patrzyła jak mama próbując ukryć łzy przytula swoje dzieci, a następnie odjeżdża w wielkim pośpiechu. Dawid nie rozumiał dlaczego tak się dzieje. Co prawda mama tłumaczyła im później, że ona i ciotka bardzo się różnią pod względem charakterów, ale było coś jeszcze.. coś, o czym nie mogła im powiedzieć, ponieważ to były sprawy „wyłącznie dorosłych”.



– Czy możemy się wreszcie dowiedzieć czegoś o tym, gdzie jesteśmy, jak możemy znaleźć naszą ciotkę i kiedy możemy ją ściągnąć do domu?



– Ale chwila – Tymek mielił w głowie temat – jak właściwie ten Władca Cienia namierza miłość? Jak można namierzyć uczucia? – Zapytał z powątpiewaniem w głosie.



– W burzy zawsze jest lepiej patrolowi cienia przechodzić do innych światów. Wyładowania atmosferyczne sprzyjają łączeniu się światów. Tworzą się takie pokłady energii, które ściągają jak magnes obce energie, często te złe.



– To wanuki – odpowiedział Lenart – Groźne bestie zamieszkujące krainę Czarnych Maków, którą włada Władca Cienia. Jesteśmy nadal w Krainie Czterolistnej Koniczyny, ale niebezpiecznie zbliżyliśmy się do jej granic. Wanuki czasami przechodzą lasami do innych krain.



– Nienawiść wszystko rujnuje…Tak mówiła nam kiedyś mama…





Książka Komnata cienia Katarzyny Cholewy – wizualizacja
Zamów książkę Komnata cienia Katarzyny Cholewy – księgarnie i sklepy

LUB ZOBACZ WIĘCEJ:

Recenzje, opinie i oceny o książce Komnata cienia Katarzyny Cholewy

Zobacz więcej – opis świata i bohaterów książki Komnata cienia Katarzyny Cholewy